Czy można zostać programistą w wieku 30 lat?

learnPostanowiłem zrobić ten wpis po otrzymaniu jednej z wiadomości od czytelnika. Jego autor wyraził zgodę na zacytowanie, w związku z tym przeczytajcie:

Witam Cię,

naprawdę bardzo ciekawy blog prowadzisz. Mam takie pytanie dotyczące bycia zawodowym programistą. Mam 29  lat, pracuję w branży nie związanej z informatką. I czy mając tyle na karku da się przebranżowić albo dokładniej w jaki sposób najlepiej to zrobić? Od roku próbuję powoli poznawać temat programowania, pierwsza strona, html, css, wp, postawy php, między innymi po poznaniu Mirosława Zelenta. „Zaraził” mnie tym wszystkim 🙂 Potem jakoś trafiłem na Tego bloga. Tylko, że tego „tyle” jest, że masakra. Języków od groma. Czy wybrać jedną „działkę”: java, php lub coś innego i tylko to rozwijać? Czy wszystkiego „po kawałku”? Co zrobić gdy w codziennej pracy nie ma się kontaktu z projektami, programistami, itd. Czy jest jakaś szansa?

Nie wiem czy się jasno wyraziłem, ale mam nadzieję, ze mnie zrozumiesz.

Pozdrawiam i powodzenia życzę w dalszej karierze i prowadzeniu bloga. Naprawdę wartościowy.

Co mu odpisałem?

Cześć XXX!

Fajnie że piszesz. Na początek dzięki za miłe słowa i myślę, że po przeczytaniu tej wiadomości rozwieję Twoje wątpliwości.

Tylko, że tego „tyle ” jest, że masakra. Języków od groma. Czy wybrać jedną „działkę”: java, php lub coś innego i tylko to rozwijać? Czy wszystkiego „po kawałku”?

Na pocieszenie wiedz, że ja też ciągle mam mętlik w głowie w tej kwestii. Pomimo doświadczenia zawodowego i nastawieniu się na Javę zawsze znajdzie się zagadnienie, w które można się zagłębić. A to wychodzi nowa wersja Javy, a to nowa wersja frameworka, a to trzeba nauczyć się nowego. Wydano nową wersję PostgreSQLa? Super, trzeba poznać jego nowe możliwości. Do końca życia będziemy się uczyli a i tak braknie czasu 🙂 I potrafi to być frustrujące. Ale też fascynujące. Frustrujące, bo jak dużo czasu byś nie poświęcił na naukę nowości, tak zawsze będzie go za mało. Fascynujące, bo zawsze i wszędzie (Kindle) możesz nauczyć się czegoś nowego. Taki paradoks 🙂

Tak, w pracy programisty uczymy się praktycznie codziennie, choćby wdrażając jakąś nową bibliotekę do projektów. Z biegiem czasu zbieramy doświadczenie i na jego podstawie rozwiązujemy kolejne problemy i wychodzi nam to znacznie szybciej.
Pytasz co wybrać – jeśli nie jesteś jeszcze zdecydowany, z pewnością dobrze znać podstawy z najbardziej popularnych na rynku języków programowania.
Kilka zagadnień:
  1. Html, css, umiejętność pisania skryptów bash i w windowsie, wyrażenia regularne, obsługa narzędzi linuxowych (cat, cut, grep, awk, itp.) – to takie podstawy.
    Wbrew pozorom sporo pracy wykonuje się z tekstem i warto mieć na uwadze że w przyszłości trzeba będzie sobie ułatwiać życie automatyzując pewne operacje aby po prostu zrobić coś szybciej.
  2. Javascript – jego znajomość jest konieczna programując praktycznie w każdym języku po stronie serwera, bo przychodzi kiedyś moment kiedy trzeba wykonać widok z html i js. Tutaj musisz poznać przynajmniej biblioteki jQuery i AngularJS.
  3. SQL – koniecznie trzeba się go nauczyć.
  4. PHP – chyba najbardziej popularny w Polsce, ale co idzie za tym najwięcej osób w nim programuje. Osobiście nie lubię tego języka.
  5. Java – ten język bym Ci polecał. Po opanowaniu podstaw Javy będziesz mógł pójść w kierunku czy to aplikacji mobilnych (na Androida) czy też w kierunku enterprise webowych. W dzisiejszych czasach aplikacje w Javie to nie programy okienkowe, a przede wszystkich aplikacje www.
  6. Python – warto poznać, można szybko napisać sobie jakieś narzędzia. Podoba mi się ten język. Niestety zawodowo go mało co używam. I tu jest właśnie kwestia tego „mętliku w głowie”. Zawsze się znajdzie coś czego można byłoby się nauczyć, trzeba tylko wygospodarować trochę wolnego czasu 🙂
Pamiętaj, że moje zdanie jest subiektywne, bo nie pracuję na co dzień biegle z takimi językami jak ruby, python, .net, nie wspominając o c++. Na co dzień pracuję z Javą i tu mam największe doświadczenie, a ponieważ programiści Javy są najbardziej poszukiwanymi przez pracodawców od kilku lat (zobacz wpis na Facebooku), to właśnie nastawienie na ten język bym Ci polecał.
Zaczynając może najszybciej przyswoisz sobie podstawy (nie przerażając się) na przykładach. Tutaj możesz spróbować przejść przez książkę Java. Receptury. Napisana jest w stylu: konkretny problem – rozwiązanie. Zacznij na początek od przetwarzania tekstów.
Gdy poznasz podstawy będziesz mógł rozpocząć pracę z www na początek z prostymi serwletami, konfiguracją Apache Tomcata, później można uczyć się jakiegoś frameworka, np. Springa.

 

[…] czy jest jakaś szansa?
Podobne pytanie wysłałem w zeszłym roku do trenera chcąc się zapisać na treningi Krav Magi – zapytałem się go „czy w wieku po 30-ce bez żadnego doświadczenia ze sztukami walki można spróbować?” Odpisał mi, że jasne, zapisują się ludzie po 40-ce 🙂
To Twoje życie, a masz go jeszcze całkiem sporo do emerytury. Jeśli widzisz, że tworzenie „czegoś” sprawia Ci przyjemność, nie zastanawiaj się tylko bierz się jeszcze bardziej do roboty 🙂
To nie jest tak, że musisz poznać wszystkie technologie na raz i wszystkie dogłębnie. Nie, i nie uda Ci się tego zrobić nigdy. W pracy codziennej mamy dostęp do internetu, do dokumentacji. Jeśli jest problem, szukamy rozwiązania. Nie znamy wszystkiego na pamięć.
Jeśli myślisz o studiach – odłóż to na później, kiedy już będziesz pewny że Ci w czymś pomogą. W naszej branży na rozmowie kwalifikacyjnej nie będziesz chwalił się dyplomem, a dostaniesz do rozwiązania test weryfikujący faktyczne umiejętności. Gdy będziesz posiadał już większą wiedzę, zapisz się na studia – nauka pójdzie Ci łatwiej, przyjemniej i będziesz już z doświadczenia wiedział na co zwracać szczególną uwagę, a czemu poświęcić mniej czasu podczas edukacji.
Nie wiem jakie posiadasz umiejętności, jakie doświadczenie masz z komputerami i jaką dysponujesz wiedzą. Ale przy dobrym samozaparciu nie przesadzę jeśli napiszę, że za rok mógłbyś znaleźć gdzieś pracę jako junior developer. Choćby za mniejsze pieniądze niż teraz zarabiasz, ale zapewniam Cię, że będzie to najlepsza inwestycja w życiu. To czego nauczysz się samemu, czy na studiach jest tak naprawdę zerem w stosunku do nauki i doświadczenia w pracy zawodowej. Dlatego warto poznać podstawy i naciskać na znalezienie pracy, aby osiem godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu rozwiązywać problemy, uczyć się i zdobywać doświadczenie.

Wiedzy jest naprawdę sporo do przyswojenia i musisz mieć naprawdę dobry plan do nauki. Slight Edge – promowany przez Mirosława Zelenta – codzienna nauka choćby drobnostek.

A zatem, na pewno dasz radę, no i powodzenia!

Hmmm…

Pewnie nie jeden zaraz sobie pomyśli – co za brednie. Przebranżowienie w wieku 30 lat na programistę? W rok?

Jestem przekonany, że da się to zrobić. Oczywiście, zależy to od wielu warunków – jeśli wcześniej byłeś dobry z matematyki, czy np. ukończyłeś studia techniczne to jestem na 100% pewien, że przy odpowiednim planie, po roku nauki będzie się dało znaleźć pracę jako junior. Raczej bez większych problemów. I jeśli znajdzie się w swoim otoczeniu mentora, kogoś doświadczonego w tej dziedzinie, pracującego zawodowo kilka lat, cel ten zostanie zrealizowany nieporównywalnie szybciej.

Coś, co może stanowić problem, to czas. W wieku 30 lat, posiadając pracę, rodzinę z dziećmi, własne hobby, naprawdę ciężko o wygospodarowanie dla siebie każdej minuty.

Co programista przeczytać powinien?

Jest jedna książka, bestseller w branży, do której nawet podczas rozmów kwalifikacyjnych rekruterzy często się odnoszą.

To „Czysty kod. Podręcznik dobrego programisty” Roberta C. Martina i polecam ją każdemu programiście, który jej jeszcze nie czytał.

Natomiast w tym tygodniu miała miejsce premiera polskiego tłumaczenia „Software Craftsman. Profesjonalizm, czysty kod i techniczna perfekcja” autorstwa Sandro Mancuso. Nie czytałem, ale zrobię to z pewnością, zwłaszcza że książka znajduje się w serii sygnowanej przez Roberta C. Martina.

 

Pozostałe dobre książki warte przeczytania

 

[aktualizacja 18.04.2016]

Dyskusja w Helionie

Po udostępnieniu odnośnika do tego artykułu przez wydawnictwo Helion na swoim facebookowym profilu, wywiązała się dyskusja, w której wiele osób opisuje swoje przypadki przygody z programowaniem. Pozwolę sobie zacytować kilka (gdyby przypadkiem zostało kiedyś usunięte z FB):

  • Przemek: „Obecny. Rocznik 82. Programista front end od 2 miesięcy. Wcześniej – konstruktor części lotniczych”
  • Krzysztof: „Rocznik 76, zawodowo zacząłem programować dopiero w 2011 roku. Wcześniej grafik, DTP, własna działalność, handel IT. Trudno zacząć, dlatego najlepiej znaleźć jakąś nisze np, tam gdzie próg wejścia jest trudniejszy z jakiś powodów i mniejsza jest konkurencja. Potem już z górki.”
  • Góral: „Miałem 29lat jak się przebranżowiłem z logistyka na programistę :)”.
  • Dawid: „W wieku 32 zacząłem pracę jako programista, minął właśnie rok. Wcześniej zajmowałem się dosłownie wszystkim od pracy u rolnika do marketingu internetowego. Skończyłem studia informatyczne i półroczny kurs Javy, który dał mi najwięcej. Znam osobę która w wieku 50+ także zaczęła pracę jako programista po przebranżowieniu się! Też stałem kiedyś przed takim pytaniem i naprawdę jest to możliwe, a dowody na to mam przytłaczające :P”.
  • Marcin: „W życiu za wcześnie jest tylko na śmierć :), na wszystko inne nigdy nie jest za późno!”
  • Łukasz: „Mam 27 i kończę podyplomówkę z programowanie aplikacji webowych na AGH ;)”.
  • Piotr: „Programista Java. Poznałem temat programowania na studiach przez 6 lat podstawówki, 3 lata gimnazjum, 3 lata liceum zadeklarowany „humanista” w dzisiejszym rozumieniu. Ale coś pękło w środku i dziś chociaż zamiłowanie do pisania tekstów jest, to została dodana chęć pisania kodu źródłowego i przyznam że nic mnie tak nie cieszy jak to co robię.”
  • Agnieszka: „Da się, chociaż mózg już nie jest tak mega chłonny, jak w czasach studenckich, trudniej wygospodarować czas na naukę, bo dom, dzieci, rodzina, do tego aspekty psychologiczne typu z pozycji mistrza (w dotychczasowej branży) zostajesz kompletną świeżynką w innej – dla mnie osobiście było to dość przykre, długo nie czułam się wartościowa w swoich oczach, szczególnie, że byłam sporo starsza od wszystkich, łącznie z managerem 😛 Za to nigdy nie odczuwałam żadnej niechęci że strony środowiska w stosunku do mojego wieku czy późnego przebranżowienia :). Jedyny warunek, moim zdaniem: trzeba lubić się uczyć, dziś, jutro, zawsze 🙂
  • Marek: „Wiek 42 lata, programista amator zawodowo pracujący lata świetlne od programowania. Napisanie programu w ARM asemblerze do obliczania macierzy magicznych zajęło mi jakieś 2 dni, portowanie Snejka napisanego w PyS60 na dotykowe ekrany (wtedy Nokia 5800), portowanie kodu symulacji fizycznych (klasy wektorów, numeryczne rozwiązywanie równań różniczkowych) z Action na JavaScript bez najmniejszych problemów, aplikacje na Androida z użyciem JavaScript od prostych gier po klienty portali telekomunikacyjnych, itp. Najpiękniejsze co widziałem w programowaniu to JavaScript (jQuery) i bazy danych, to jest coś cudownego, nie znoszę Angulara, chciałbym bardzo dobrze poznać PHP i spróbować swoich sił ze Springiem. Im więcej wiem tym więcej mam pokory. Tyle ode mnie.”
  • Krzysztof: „Mam 39 lat i od pół roku pracuję jako młodszy programista w Javie :). No i studia informatyczne zacząłem.

To również może Cię zainteresować:

  • Rozmowy kwalifikacyjneRozmowy kwalifikacyjne W tym tygodniu byłem na rozmowie kwalifikacyjnej w JCommerce SA. Generalnie nie szukam pracy, ale jeśli firma dzwoni do mnie bezpośrednio (bez pośredniczących head hunterów), lokalizacja […]
  • Jak zjednać sobie ludzi i być lepszym programistąJak zjednać sobie ludzi i być lepszym programistą Kilka dni temu wysłuchałem materiał przygotowany przez Mirosława Zelenta z zakresu samorozwoju. Mirosław opowiada o swoich własnych doświadczeniach w pracy freelancera, nauczyciela i […]
  • Mapowanie XML obiektów Java – JAXBMapowanie XML obiektów Java – JAXB Podczas tworzenia oprogramowania na każdym kroku mamy kontakt z danymi w formacie XML. Opiszę tutaj jeden ze sposobów konwersji danych w obie strony Java <-> XML. Ale na […]
  • Symulator obwodów elektrycznych w przeglądarceSymulator obwodów elektrycznych w przeglądarce Kilka lat temu korzystałem z ciekawego narzędzia do obserwowania działania płynącego prądu w obwodach elektrycznych. Był to projekt Paula Falstada napisany w Javie jako applet. Zawirowania […]
  • Odczyt tekstu z plików PDF w JavieOdczyt tekstu z plików PDF w Javie Załóżmy, że zlecono nam wykonanie zadania odczytu faktur od klientów. Dokumenty będziemy otrzymywać w plikach PDF, z których należy pobrać pewne dane tekstowe. Poniżej przedstawię dwa […]
  • 10-letni chłopak zdobył 100% na egzaminie OCPJP z Javy!10-letni chłopak zdobył 100% na egzaminie OCPJP z Javy! W zeszłym roku Ronil Shah zaskoczył prawie wszystkich zdobywając sto procent punktów w egzaminie z Javy OCPJP. Jednak to nie wszystko. Najciekawsze jest to, że egzamin ten przewidziany […]

12 thoughts on “Czy można zostać programistą w wieku 30 lat?

  1. Hej, potwierdzam, da rade się przebranżowić w okolicach trzydziestki. Pracowałem w branży TLS, wykształcenie ekonomiczne. W wieku 27 lat postanowiłem coś zmienić. Rzuciłem pracę i poświęciłem kilka miesięcy na naukę front endu, jQuery, Angular, trochę kursów z eDXa (Python, Typescript). Zrobiłem kilka projektów na pokaz i zacząłem chodzić na rozmowy. Na trzeciej dostałem się na płatny staż po którym znalazłem zatrudnienie pisząc aplikacje w Pythonie (Django, Flask) wraz z front endem opartym o różne JSowe frameworki. Fundamentalne braki w wiedzy (algorytmy, bazy danych, sieci, unix) uzupełniałem na bieżąco w weekendy. Pracuję tam już półtora roku i znalazłem pracę która sprawia mi olbrzymią przyjemność. Wszystko da się zrobić tylko trzeba się mocno postarać i mieć trochę szczęścia.

  2. Również potwierdzam. Mi ta zmiana zajęła mniej niż rok, a mam grubo ponad 30 lat. Własne projekty, którymi można się pochwalić to przy braku doświadczenia sprawa kluczowa. Zacząłem też studia, co w CV również nie przeszkadza.

  3. Świetny wpis! Dał mi motywacyjnego kopa i rozwiał wszystkie moje wątpliwości. Uczę się na własną rękę a w maju zaczynam kurs z front-endu. Dobrze wiedzieć, że nie jestem sam 🙂

    Pozdrawiam wszystkich 30 latków 🙂

  4. Można 🙂
    Mając równo 3 dychy na karu poszedłem na informatykę na polibudzie – nie dlatego, że musiałem, tylko dlatego że chciałem. Na 3 semestrze zacząłem pracę jako tester oprogramowania i obecnie po 1.5 roku klepie automaty w C#.

  5. Oczywiście że można, powiem nawet lepiej, niedawno robiłem zaoczne studia z informatyki. Na specjalizacji aplikacji internetowych był ze mną 37 lat mężczyzna. Gadałem z nim i mówił że 4 lata temu padło biuro rachunkowe w którym pracował i miał problem ze znalezieniem pracy. W wolnej chwili czytał książki odnośnie programowania, kursy z eduweba robił z JavyScript od podstaw po praktyczne zastosowanie i w końcu wylądował na studiach. Nam młodym było głupio bo facet z niewielkim doświadczeniem radził sobie momentami o wiele lepiej.

  6. W wieku 30 lat dostałem pierwszą pracę. Skończyłem fizykę, następnie miotałem się po różnych pracach za psie pieniądze, był taki okres, że musiałem jeść tylko kaszę popijaną wodą z kranu, bo nie było mnie stać na jedzenie, dostałem porządnego kopa, żeby coś zmienić. Po 3 miesiącach nauki zdobyłem pracę. Oczywiście inni próbowali podcinać mi skrzydła w pracy kilku młodych programistów próbowało mi pokazać moje miejsce w dość niefajny sposób na każdym kroku podkreślając, że jestem za słaby, za głupi na to stanowisko i na pewno sobie nie poradzę, ale ja jestem nauczony życia i wiem, że to oni mają problem nie ja.

  7. Ja mam obecnie 37 lat. Branża IT ale daleko od programowania. Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie przebranżowienie na programistę. Teraz jestem na etapie wyboru języka z którego zrobię pierwszy kurs ale przy tej okazji naszła mnie refleksja, czy nie jest na to dla mnie za późno… Po przeczytaniu tego wpisu poczułem się lepiej 🙂 Stoję właśnie przed oczywistym dylematem ludzi, którzy programowania nie wynieśli ze studiów: Jaki język wybrać na początek? Co konkretnie chciałbym robić (front-end, back-end…)? W czym sobie poradzę a co może mnie zrazić? Puki co zapał jest 🙂

  8. 24 lata studiowałem architekturę i myśle o porzuceniu tego fachu. Dużo żmudnej pracy, zostawanie po godzinach czy nawet praca w nocy to norma za psie pieniądze . Na stacji paliw tyle zarabiają . Nie wspomnę już o braku szacunku do tego zawodu w branży budowlanej . Myślałem nad przebranżowieniem się właśnie na programista z racji na wielkie zapotrzebowanie na rynku pracy . Tak jak czytam to nie jestem pewny. Naprawdę idzie znaleźć prace bez studiów z możliwością jakiegoś rozwoju?

    • programista fullstack

      @kafka owszem. Ja skończyłem kilka humanistycznych kierunków na uczelniach wyższych w Polsce (UWr oraz UŚ), studiowałem dziennie i skończyłem w 2015 r. w wieku 25 lat (lipiec). Od końca 2015 r. prowadzę firmę informatyczną, po 2 latach zarabiam grupo ponad 10 000 zł netto programując backend i frontend. Da się. Ale niestety, programiści są coraz młodsi. U mnie w zespole miałem lat najwięcej, mając 27 na karku, gdyby przyszedł ktoś po 40 jako junior to trochę głupio by wyglądał. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *